Hrabia, słynny gawędziarz opowiada wśród grona przyjaciół jedną zeswoich licznych przygód.
- Sarna, którą upolowałem była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedną nogę sarny nalewe ramię, drugą na prawe...
W tym momencie hrabia został zawołany przez służącego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
- Na czym to ja skończyłem?
- Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię... - podpowiada chór przyjaciół.
- A, już wiem - przypomina sobie hrabia - ach te Rosjanki, cóż to były za kobiety!!!
Losowe Dowcipy:
Młody kniaź Patiomkin przy winie, opowiada przyjaciołom, jak... Więcej
Hrabia wraca wcześniej z polowania. Jan staje na drodze do s... Więcej
Czasoprzestrzeń w wojsku jest wtedy gdy kapral powie :
... Więcej
Caryca Katarzyna tańczy na balu z Pawłem Biezuchowem.
... Więcej
Hrabia pyta Jana:
- Janie czy nasz telewizor ma metalo... Więcej