Jeden z wybitnych polskich aktorów przedwojennych był natarczywie nagabywany przez pewna damę o rozmowę. Żeby się od niej uwolnić postanowił udawać jąkałę. Jąkał się tak bardzo, że nie udało mu się wykrztusić porządnie ani jednego zdania. Dama, zdumiona, wreszcie pyta:
- Ależ mistrzu, przecież niedawno, na scenie mówił pan poprawnie!
- Ppppproszszze ppppannni, czczczegggóż się nnnnnie rrrrobbi dddddla pppppieniędzy!
Losowe Dowcipy:
Szeregowemu Kowalskiemu zmarła matka. Kapitan zleca kapralow... Więcej
Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiad... Więcej
Jednym z ulubionych akcentów kapitana Stelmacha w studium wo... Więcej
O sztuce panowania: Pierwszy przepis - robić tak, by ludzie ... Więcej
Pewna aktorka opowiada koleżance o niedawnym obiedzie ze zna... Więcej